Ta cholera ma racje... - mruknalem do niego- powinienem byl powiedziec Wiedzialem juz, ze matka nie ma racji. Mada powinna wiedziec o wszystkim. Slyszalam, ze cos mowila, slyszalam oddalajace siej kroki. Jednak zrezygnowal! Chociaz prosilam! Chociaz wiedzial, jak mi na tym zalezy! Zamknela znowu oczy i przez chwile sadzilam, ze jest zmeczona rozmowa.